Fakty i mity


Poniżej przedstawiam kilka stereotypów, z którymi spotkałem się w trakcie kolekcjonowania odznak, nie tylko angielskich.


 Odznaka na kopyto jest lepsza od odznaki z innym typem mocowania”

To jedna z wielu półprawd funkcjonujących wśród kolekcjonerów odznak z wysp brytyjskich. Faktem jest, że odznaki na kopyto były produkowane w znakomitej większości do połowy lat sześćdziesiątych. Ale pojedyncze sztuki ukazywały się także później, nawet w latach osiemdziesiątych. Tymczasem kolekcjonerzy zbierający odznaki tylko na kopyto przegapiają rarytasy z zapięciem na agrafkę. Wiele, szczególnie starych odznak, zarówno piłkarskich jak i żużlowych, było wydawanych często w dwóch wersjach, z dwoma typami mocowań. Trudno zrozumieć dlaczego przedwojenna odznaka na agrafkę miałaby być mniej cenna od odznak z lat 60-tych na kopyto.


Nie zbieram odznak na pin”

Ma to znaczenie tylko w sytuacji, jeśli ktoś przyjął kryterium zbierania odznak do końca lat siedemdziesiątych. Ten typ mocowania został wprowadzony w latach osiemdziesiątych. Stosują go zarówno znani grawerzy angielscy odznak emaliowanych, jak i producenci masowej tandety, w polewie epoksydowej. Rodzaj zapięcia stosowanego przez producenta zależy od zamówienia klubu i w pewnym stopniu elementu tradycji. W Wielkiej Brytanii, po zaprzestaniu produkcji odznak na kopyto, najpopularniejszym typem mocowania jest agrafka.


Odznaki Coffera nie mają wartości”

Firma Coffer produkowała swoje odznaki od końca lat sześćdziesiątych do początku lat osiemdziesiątych. Na sygnaturze pojawia się także nazwa miasta, w którym dana odznaka powstała (Londyn lub Northampton). Wiele odznak wyprodukowanych przez Coffera znajduje się w katalogu AFBC co oznacza, że musiały być zamawiane przez kluby piłkarskie. Niektóre z nich są stosunkowo rzadkie. Wprawdzie odznaki Coffera nie dorównują jakością wyrobom Millera czy Fattoriniego ale wśród pewnej grupy kolekcjonerów cieszą się popularnością. Niektórzy zbierają tylko odznaki tej firmy, część zbieraczy posługuje się na eBay przydomkiem mającym w sobie słowo Coffer.


 „Odznaki sygnowane są lepsze i więcej warte”

Kolejny mit. Odznaka sygnowana nie jest w niczym lepsza od tej, która sygnatury jest pozbawiona. Wartość odznaki nie zależy od wybicia znaku firmowego. Pojawienie się nazwy grawera może tylko ułatwiać rozpoznanie okresu, w którym odznaka została wyprodukowana. Niemniej wymaga to dużej wiedzy kolekcjonerskiej. Warto wiedzieć, że część znanych grawerów opatrywało swoim znakiem firmowym wznowienia odznak lub nawet znaczki wypuszczane na rynek z uwagi na zapotrzebowanie zbieraczy.